Przyszedł nowy rok, a wraz z nim nowe postanowienia! Chociaż..nie do końca takie nowe... Moje radykalne zmiany dotyczące mojej diety analizowałam już będąc w drugiej klasie gimnazjum i wówczas, niefortunnie zachorowałam. Lekarz kategorycznie zabronił mi zmiany diety, a moja rodzina nie chciała nawet o tym słyszeć i chcąc nie chcąc musiałam spożywać mięso nadal. Ale troche czasu minęło (łohoho, że niby już taka stara) i choroba się ustabilizowała. Tak, to jak wygrać z rakiem. Prawie dosłownie ;). Ale do tego myślę, że będzie okazja aby powrócić.
Pewnie wiele osób spyta: PO CO? NA CO? DLACZEGO?.. Otóż uzasadnień jest kilka. Tak, jestem z tych osób, które są przeciwko masowemu mordu. Kocham zwierzęta. Nawet pająki, mrówki i wszystkie inne owady. I uważam, że nawet taka jedna ja, zdziałam naprawdę wiele. Poza tym chcę zmienić nawyki żywieniowe i zacząć zdrowo się odżywiać. 'Zgodnie z długoterminowymi badaniami Niemieckiego Centrum Leczenia Nowotworów prowadzonymi przez ponad 21 lat na grupie 1900 wegetarian, żyją oni dłużej niż przeciętni ludzie.'- Przypadek? Nie sądzę ;)
Mam nadzieję, że uda mi się przestawić i nie odczuje potrzeby, czy też 'ochoty' na mięso. Oczywisicie wszystkie niezbędne składniki (białka i tłuszcze) będę uzupełniać. Motywacja i siła do działania jest!
Trzymajcie kciuki ♥♥♥
Trzymam kciuki :*
OdpowiedzUsuńCiekawie ! :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie spotkałam się z czymś takim :)
Będę tu częściej zaglądać.
Pozdrawiam :)
http://pocomiwiecejx3.blogspot.com